Medytacja z Kamieniem Faraonów, Hematytem i ‘Kryształowym Bractwem’ z Maroka

Wczoraj, po tym jak w ostatnich dniach odżył temat turkusowej czakry i po tym jak Ania Ślusarska przypomniała o Hematycie postanowiłam pomedytować zarówno z Kamieniem Faraonów  jaki i Hematytem, choć początkowo miałam w planach medytację tylko z pierwszym z nich. W pierwszej chwili to połączenie wydało mi się w ogóle bardzo dziwne. KF jest naprawdę duży, a Hematyt w stosunku do niego maleńki, prawie jak mrówka wobec słonia:) W końcu to tylko jedna z 13-u zawieszek hematytowego wisiorka, tego o którym pisałam w Kryształowym Szlaku przez Atlas.. Ułożyłam jednak KF na swoim łonie, a hematyciątko na piersi w okolicy grasicy, a tym samym turkusowej czakry, bo poczułam, że tak właśnie będzie najlepiej i rzeczywiście sprawdziło się.. Poczułam, że zarówno mnie jak i ‘kamykom’ jest w tym układzie naprawdę wygodnie i dogodnie do tego, aby nawzajem coś sobie przekazać…. Na początku wyczułam delikatny impuls ze strony KF, delikatnie pieszczący moje dłonie, natomiast ze strony Hematytu wzmagające się ciepło, rozchodzące się promieniście coraz większymi kręgami, podobnie jak w chwili pierwszego bliższego kontaktu z nim…. I na tym się w sumie  skończyło.. tzn. zakończyła się faza wstępna.. Usłyszałam płacz Nadjanka i poczułam, aby do doświadczenia powrócić po przerwie..

***

Po przerwie ułożyłam KF tak jak poprzednio na swoim łonie, ale Hematyt tym razem nie na sobie, a na nim.. Co ciekawe w chwili gdy tylko go ułożyłam na lini wschód zachód ten się automatycznie odwrócił i sam ustawił na linii północ południe… Dosłownie jak igła w kompasie… Po chwili zaczęłam coraz lepiej odczuwać energie obu minerałów i wchodzić w coraz głębszą relację z nimi… Niełatwo mi przełożyć na słowa wszystkie odczucia, które się pojawiły, wspomnę może tylko, że coś szczególnie ciekawego zaczęło dziać się z moimi stopami.. Zrobiły się bardzo ciepłe i coraz bardziej otwarte aż w pewnym momencie poczułam (widząc to jednocześnie) jak zaczyna się z nich wylewać bardzo jasna energia spływająca do czegoś w rodzaju oczka wodnego… Nie czułam przy tym, że mi jej ubywa, wręcz na odwrót czułam że się ładnie równoważy.. Może więc był to raczej przepływ.. Bo i strumień tej energii bardzo przypominał żwawy wodny strumyczek… A troszkę jakbym korzenie drzewa widziała wyrastające ze mnie i sięgające głęboko, głęboko do.. samych korzeni? Widziałam też inne energetyczne procesy, nie wszystkie potrafię teraz opisać, ale w tym czasie widziałam przepiękny energetyczny kwiat, związany raczej z energią hematytu, bo był niczym ciemna, tajemnicza rozeta, choć z drugiej strony moje doświadczenia z energetycznymi kwiatami nabrały głębi od chwili gdy znalazłam Kamień Faraonów….

Ach, muszę jeszcze wspomnieć, że właśnie tego dnia Jarkowi udało się znaleźć dziesiątą z trzynastu hematytowych zawieszek.. czy znajdzie się reszta? Czy znów będzie ich 13???

***

Dzisiaj z kolei Jarek zmotywował mnie do tego, abym wyjęła wreszcie z kartonu kryształy, które przywieźliśmy z Maroka.. pomedytowała z nimi, porobiła im zdjęcia.. Przyznam, że nie miałam na to szczególnej ochoty, uważając, że powinnam w tym czasie nadrobić raczej zaległości w Internecie, odpisać na listy, połączyć kolejne wątki na Livia Space, choć na to akurat potrzeba nieskończoności, haha.. Tym bardziej, że od momentu kiedy wyruszyliśmy w naszą podróż niewiele miałam na to czasu, a  do tego nie wiadomo jak będzie z Internetem już wkrótce, kiedy przeprowadzimy się do nowego miejsca…. Miałam zamiar rozpakować marokańskie kryształy właśnie tam, na spokojnie.. I wtedy przypomniałam sobie o Kryształowym Ogrodzie, że to przecież właśnie tutaj w Frigilianie zamanifestował się on pod postacią tego bloga, a więc może Jarek coś mi w ten sposób chce zakomunikować? Zabrałam się więc do rozpakowywania, oczyszczania i układania ich na małym okrągłym stoliku.. na tarasie z pięknym widokiem na frigiliańskie góry.. Ułożenie ich w jednym miejscu nie było wcale takie proste, choć ostatecznie wszystkie się zmieściły i nawet utworzyły spójny obraz.. Nie wiem jeszcze czy zawiera w sobie jakiś przekaz, ale w trakcie robienia im zdjęć automatycznie wchodziłam w stany medytacyjne.. widziałam jak odżywają w nich całe światy, niezwykłe krainy, istoty, sceny.. Najbardziej poruszyło mnie kilka twarzy… Bardzo znajomych, jakby własnych.. W centrum tej kryształowej układanki położyłam białe jajo zakupione w drodze powrotne z Doliny Ouriki, akurat w dniu kiedy w Polsce obchodzono Wielkanoc.. Już w momencie kiedy je kupowałam skojarzyło mi się zarówno z Wielkanocą jak i Kosmicznym Jajem… Olivier uparł się jednak, aby je zabrać z ‘kryształowego kręgu’, a więc na jego miejsce trafiła świeca i płonie teraz na tarasie w samym centrum Kryształowego Kręgu… Ciekawa historia wiąże się z tą świecą, to jak szybko się znalazła na miejsce jajka, mimo iż w tym momencie nie mieliśmy żadnej świecy w domu… Powiedziałam Jarkowi, że przydała by się  jakaś na jego miejsce, może biała, albo różowa (w związku z jutrzejszą różową pełnią), a on.. wyszedł dosłownie na chwilkę i wrócił z świecą w ręku, choć nie białą, ani różową, a miodową… Okazało się, że będąc tego dnia w sklepie jego uwagę mocno przyciągnęła właśnie ta świeca i poczuł, aby ją kupić, bo będzie mi potrzebna….

***

na zdjęciu Kamień Faraonów:

dodane 27 kwietnia

 troszkę kryształowych zdjęć zrobionych przez Jarka wieczorem

 DSC_5767 DSC_5772 DSC_5764

przez moment i z jajem i z świecą

DSC_5775

a to zdjęcia zrobione przez mnie zaraz po tym jak ułożyłam kryształy:

DSCF4302a

DSCF4301zDSCF4303

DSCF4404

   DSCF4311 DSCF4308 DSCF4325

DSCF4385

DSCF4331

DSCF4437

DSCF4313

DSCF4312

DSCF4382

DSCF4367

DSCF4405

DSCF4365

DSCF4328

DSCF4357x

DSCF4434am

DSCF4407

DSC_5712

DSCF4372

DSCF4330

DSCF4358

DSCF4394

DSCF4440

DSCF4329

DSCF4395

 DSCF4396

DSCF4348

DSCF4380

DSCF4417

DSCF4378

DSCF4408

DSCF4406

DSCF4409

DSCF4410

DSCF4435

cdn…

About Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/
This entry was posted in Uncategorized and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink.

6 Responses to Medytacja z Kamieniem Faraonów, Hematytem i ‘Kryształowym Bractwem’ z Maroka

  1. Pingback: Kryształowe Błogosławieństwo dla Księżyca i Motyl… | crystalgarden

  2. Anna Ślusarska says:

    Wiesz Livio, aż podskoczyłam jak przeczytałam o Waszej miodowej świecy. Tak mnie zaintrygowała ta Różowa Pełnia, że postanowiłam wczoraj porobić zdjęcia. Zobacz co wyszło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=493765744010227&set=o.435351443185992&type=1&theater

    • Livia Ether says:

      wow, niesamowite.. rzeczywiście kolor się zgadza.. dziękuję za wspaniała niespodziankę Aniu.. też dodam później troszkę fotek..

      p.s dodałam 🙂

  3. Pingback: Hematyt i aktywacja czakry ‘Gwiazda Ziemi’ | crystalgarden

  4. Pingback: MAKI, czerwień, krew, pamięć.. pamięć macierzysta.. | Gaja Garden

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s